Trauma może mieć różne oblicza. Czasami jest związana z jednym, wyraźnie określonym wydarzeniem. Innym razem doświadczenie zagrożenia trwa miesiącami lub latami i staje się częścią codziennego życia dziecka.
Dlatego trauma rozwojowa i PTSD nie są pojęciami oznaczającymi to samo.
PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, opisuje określony zespół objawów pojawiających się po doświadczeniu traumatycznym. Trauma rozwojowa natomiast odnosi się do wpływu przewlekłych lub powtarzających się doświadczeń traumatycznych na rozwój dziecka – jego emocje, poczucie bezpieczeństwa, relacje, obraz siebie oraz sposób reagowania na świat.
Ta różnica ma duże znaczenie również w pracy z osobą dorosłą, która doświadcza konsekwencji traumy z dzieciństwa.
Czym jest PTSD?
PTSD (post-traumatic stress disorder), czyli zespół stresu pourazowego, może rozwinąć się po doświadczeniu zdarzenia traumatycznego.
Do charakterystycznych objawów PTSD należą między innymi:
-
natrętne wspomnienia dotyczące traumatycznego wydarzenia,
-
koszmary senne,
-
poczucie ponownego przeżywania wydarzenia,
-
silne reakcje na bodźce przypominające traumę,
-
unikanie miejsc, osób, rozmów lub sytuacji kojarzących się z wydarzeniem,
-
zwiększona czujność i poczucie zagrożenia,
-
łatwe reagowanie przestrachem,
-
trudności ze snem i utrzymujące się pobudzenie.
W PTSD przeszłe wydarzenie pozostaje w pewien sposób obecne w teraźniejszości. Człowiek może wiedzieć, że wydarzenie się skończyło, a jednocześnie jego ciało i układ nerwowy reagują tak, jakby zagrożenie nadal istniało.
Czym jest trauma rozwojowa?
Trauma rozwojowa dotyczy doświadczeń, które występują w okresie dzieciństwa lub dorastania i mogą wpływać na przebieg rozwoju emocjonalnego, społecznego i relacyjnego.
Może być związana między innymi z:
-
przemocą fizyczną lub psychiczną,
-
wykorzystywaniem seksualnym,
-
chronicznym zaniedbaniem,
-
brakiem odpowiedniej opieki emocjonalnej,
-
odrzuceniem,
-
ciągłym krytykowaniem i zawstydzaniem,
-
nieprzewidywalnym lub chaotycznym środowiskiem rodzinnym,
-
wielokrotnymi stratami lub separacjami,
-
dorastaniem w atmosferze przewlekłego lęku i zagrożenia.
Szczególne znaczenie ma tutaj relacja z opiekunem.
Dziecko jest zależne od dorosłych. To oni zapewniają mu bezpieczeństwo, pomagają regulować emocje i stopniowo uczą, jak rozumieć siebie oraz świat.
Jeżeli osoba, od której dziecko potrzebuje ochrony, jednocześnie staje się źródłem lęku, dziecko znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji.
Nie może po prostu odejść.
Musi znaleźć sposób, aby przystosować się do rzeczywistości, w której żyje.
Trauma rozwojowa a PTSD – najważniejsza różnica
Najważniejsza różnica dotyczy zakresu oddziaływania traumy.
W PTSD głównym problemem jest zespół objawów związanych z traumatycznym wydarzeniem lub wydarzeniami – między innymi ponowne przeżywanie, unikanie i utrzymujące się poczucie zagrożenia.
W przypadku traumy rozwojowej konsekwencje mogą być znacznie szersze.
Traumatyczne doświadczenia mogą wpływać na to:
jak człowiek reguluje emocje,
jak reaguje na bliskość i relacje,
jak postrzega siebie,
jak rozpoznaje własne potrzeby i granice,
jak reaguje na konflikt, krytykę czy odrzucenie,
jak jego układ nerwowy reaguje na sytuacje odbierane jako zagrożenie.
Dlatego osoba dorosła może nie mieć typowych objawów PTSD, a jednocześnie przez wiele lat doświadczać skutków traumy z dzieciństwa.
Trauma rozwojowa może być niewidoczna
Konsekwencje traumy rozwojowej nie zawsze wyglądają jak oczywiste objawy traumy.
Człowiek może funkcjonować zawodowo, mieć rodzinę, osiągać sukcesy i z zewnątrz sprawiać wrażenie osoby dobrze radzącej sobie z życiem.
A jednocześnie może doświadczać:
-
chronicznego napięcia,
-
trudności z odpoczynkiem,
-
potrzeby ciągłej kontroli,
-
silnego lęku przed oceną,
-
trudności z wyrażaniem złości,
-
problemów z wyznaczaniem granic,
-
poczucia winy, gdy robi coś dla siebie,
-
trudności w zaufaniu innym,
-
lęku przed odrzuceniem,
-
przekonania, że trzeba „zasłużyć” na miłość,
-
automatycznego dostosowywania się do innych.
Czasami osoba nie łączy tych trudności z dzieciństwem.
Może mówić:
„Przecież nic takiego się nie wydarzyło.”
Albo:
„Miałam wszystko, czego potrzebowałam.”
Jednocześnie jej ciało może reagować silnym napięciem w sytuacjach, które przypominają wcześniejsze doświadczenia.
Dlaczego ciało pamięta?
Jednym z ważnych elementów pracy z traumą jest zrozumienie, że doświadczenia traumatyczne nie są wyłącznie historią, którą przechowujemy w pamięci.
Mogą wpływać również na sposób funkcjonowania układu nerwowego.
Jeżeli dziecko przez długi czas żyje w poczuciu zagrożenia, jego organizm może nauczyć się pozostawania w stanie zwiększonej gotowości.
W dorosłości może to oznaczać, że reakcja organizmu pojawia się szybciej, niż człowiek zdąży świadomie ocenić sytuację.
Ktoś podnosi głos.
Pojawia się napięcie.
Ktoś się wycofuje.
Pojawia się lęk.
Ktoś krytykuje.
Pojawia się wstyd albo potrzeba natychmiastowego wycofania się.
Rozum mówi:
„Teraz jestem bezpieczna.”
A ciało odpowiada:
„Nie jestem tego pewne.”
To właśnie jedna z perspektyw, która może być szczególnie ważna w rozumieniu traumy rozwojowej.
Czy trauma rozwojowa oznacza PTSD?
Nie.
Doświadczenie traumy nie jest równoznaczne z diagnozą PTSD.
Osoba może mieć historię traumatycznych doświadczeń z dzieciństwa, a jednocześnie nie spełniać kryteriów PTSD.
Może natomiast doświadczać innych, długotrwałych konsekwencji tych doświadczeń.
Dlatego ocena skutków traumy powinna uwzględniać nie tylko pytanie:
„Czy występują objawy PTSD?”
ale również:
„Jak doświadczenia z przeszłości wpłynęły na sposób funkcjonowania tej osoby dzisiaj?”
A gdzie w tym wszystkim jest C-PTSD?
W kontekście przewlekłej traumy warto wspomnieć również o C-PTSD, czyli złożonym zespole stresu pourazowego.
C-PTSD obejmuje objawy PTSD, a dodatkowo utrwalone trudności dotyczące regulacji emocji, obrazu siebie i relacji z innymi.
Może być szczególnie istotne w przypadku osób, które doświadczały długotrwałych lub powtarzających się sytuacji traumatycznych.
Nie należy jednak utożsamiać tych pojęć:
trauma rozwojowa ≠ C-PTSD.
Trauma rozwojowa opisuje przede wszystkim wpływ traumatycznych doświadczeń na rozwój. C-PTSD jest natomiast określonym rozpoznaniem klinicznym.
Co trauma rozwojowa może oznaczać w dorosłym życiu?
To, co kiedyś było sposobem na przetrwanie, w dorosłości może stać się źródłem trudności.
Dziecko, które nauczyło się nie wyrażać złości, aby nie prowokować dorosłego, może jako osoba dorosła mieć trudność z wyrażaniem własnych potrzeb.
Dziecko, które musiało przewidywać nastroje rodzica, może jako dorosły człowiek nadmiernie obserwować emocje innych.
Dziecko, które nauczyło się, że bliskość może oznaczać zranienie, może jednocześnie bardzo jej potrzebować i bardzo się jej obawiać.
To nie musi oznaczać „słabości charakteru”.
Może być śladem dawnej strategii przystosowawczej.
Trauma rozwojowa a terapia
W pracy z traumą ważne jest tempo dostosowane do możliwości konkretnej osoby.
Nie zawsze rozpoczyna się od najbardziej bolesnego wspomnienia.
Czasami pierwszym krokiem jest zbudowanie poczucia bezpieczeństwa, rozpoznawanie sygnałów płynących z ciała, rozwijanie zasobów i uczenie się regulacji pobudzenia.
Dopiero wtedy możliwe może być bezpieczne podejmowanie pracy z traumatycznymi wspomnieniami.
W zależności od potrzeb i wskazań terapeutycznych wykorzystywane mogą być różne metody terapii traumy, w tym EMDR.
Celem nie jest wymazanie przeszłości.
Chodzi o to, aby wspomnienie przestało kierować teraźniejszością.
Trauma rozwojowa i PTSD – podsumowanie
PTSD i trauma rozwojowa są ze sobą powiązane, ale nie są tym samym.
PTSD opisuje określony zespół objawów związanych z doświadczeniem traumatycznym.
Trauma rozwojowa odnosi się do wpływu przewlekłych lub powtarzających się doświadczeń traumatycznych na rozwój dziecka i jego późniejsze funkcjonowanie.
Dlatego osoba z doświadczeniem traumy rozwojowej może mieć PTSD, C-PTSD lub inne konsekwencje traumatycznych doświadczeń – ale nie musi spełniać kryteriów żadnego z tych rozpoznań.
Najważniejsze jest spojrzenie na człowieka szerzej niż przez pryzmat diagnozy.
Za dzisiejszą reakcją często znajduje się historia.
Za napięciem – doświadczenie zagrożenia.
Za trudnością z granicami – dawna potrzeba przystosowania.
Za potrzebą kontroli – próba odzyskania poczucia bezpieczeństwa.
A za tym wszystkim może znajdować się układ nerwowy, który nauczył się kiedyś chronić człowieka najlepiej, jak potrafił.
W terapii traumy ważne jest więc nie tylko pytanie:
„Co się ze mną dzieje?”
ale również:
„Czego moje ciało i mój układ nerwowy nauczyły się wtedy, kiedy naprawdę potrzebowały mnie chronić?”