„Kiedyś dawałam sobie radę ze wszystkim. Dziś nie mam już siły.”
Takie słowa wypowiadają osóby, które przez wiele miesięcy, a czasem przez wiele lat żyły w przewlekłym stresie, doświadczały traumy lub dźwigały nadmierną odpowiedzialność.
Wiele z nich zastanawia się:
„Dlaczego nagle przestałam sobie radzić?”
„Czy stałam się słabsza?”
„Dlaczego organizm odmawia mi posłuszeństwa?”
Z perspektywy psychotraumatologii odpowiedź często wygląda inaczej, niż mogłoby się wydawać.
To nie organizm zawiódł.
Bardzo możliwe, że przez długi czas robił wszystko, aby pomóc Ci przetrwać.
Organizm potrafi walczyć bardzo długo
Każdy człowiek posiada naturalne mechanizmy radzenia sobie z zagrożeniem.
Gdy pojawia się trudna sytuacja, organizm mobilizuje wszystkie dostępne zasoby.
Przyspiesza oddech.
Rośnie napięcie mięśni.
Serce bije szybciej.
Mózg koncentruje uwagę na tym, co najważniejsze – na przetrwaniu.
Takie reakcje są potrzebne.
Pomagają poradzić sobie z nagłym zagrożeniem.
Problem pojawia się wtedy, gdy stan mobilizacji trwa nie kilka minut czy dni, ale miesiące lub lata.
Życie w ciągłej gotowości
Nie zawsze przeciążenie wynika z jednego traumatycznego wydarzenia.
Czasami jest efektem wielu lat funkcjonowania w nieustannej odpowiedzialności.
Opiekowanie się bliskimi.
Przewlekły stres w pracy.
Życie z osobą uzależnioną.
Przemoc psychiczna.
Długotrwała choroba w rodzinie.
Niepewność.
Brak możliwości odpoczynku.
Układ nerwowy nie odróżnia, czy napięcie trwa z powodu jednego dramatycznego wydarzenia czy wielu codziennych obciążeń.
Liczy się to, że przez długi czas nie miał okazji wrócić do równowagi.
Dlaczego nagle „wszystko się kończy”?
Wiele osób mówi:
„Do tej pory dawałam radę, a teraz nie mam siły nawet wstać z łóżka.”
To bardzo trudne doświadczenie.
Jednak często nie oznacza, że organizm nagle przestał działać.
To raczej sygnał, że jego zasoby zostały wyczerpane.
Można porównać to do telefonu, który przez wiele dni pracuje bez ładowania.
Na początku poziom baterii spada powoli.
Telefon nadal działa.
Z czasem jednak energii jest coraz mniej.
W końcu urządzenie wyłącza się nie dlatego, że jest uszkodzone, ale dlatego, że zabrakło energii.
Podobnie może funkcjonować organizm człowieka.
Objawy wyczerpania po długotrwałym przeciążeniu
Osoby doświadczające przewlekłego przeciążenia często zauważają:
-
ciągłe zmęczenie,
-
brak energii mimo odpoczynku,
-
trudności z koncentracją,
-
problemy ze snem,
-
napięcie mięśni,
-
większą drażliwość,
-
trudności z podejmowaniem decyzji,
-
poczucie przytłoczenia nawet prostymi obowiązkami.
Nie oznacza to, że człowiek stał się mniej odporny.
Często oznacza, że organizm przez bardzo długi czas funkcjonował ponad swoje możliwości.
Dlaczego nie pomaga powiedzenie sobie „weź się w garść”?
Osoby przeciążone bardzo często słyszą:
„Musisz się zmobilizować.”
„Przecież kiedyś dawałaś radę.”
„Inni mają gorzej.”
Takie słowa zwykle pogłębiają poczucie winy.
Nie rozwiązują jednak problemu.
Organizm nie odzyskuje energii dzięki presji.
Potrzebuje warunków do regeneracji.
Tak samo jak złamana noga nie zrasta się szybciej dlatego, że bardzo tego chcemy.
Zmęczenie nie zawsze jest wrogiem
W psychotraumatologii zmęczenie często rozumiemy jako ważny sygnał.
Organizm mówi:
„Potrzebuję zatrzymania.”
„Moje zasoby są na wyczerpaniu.”
„Nie jestem w stanie dłużej funkcjonować w takim tempie.”
To nie jest oznaka porażki.
To próba ochrony.
Jak wspierać organizm?
Powrót do równowagi zwykle nie polega na jeszcze większym wysiłku.
Znacznie częściej wymaga:
-
odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa,
-
regularnego odpoczynku,
-
odpowiedniej ilości snu,
-
łagodnej aktywności fizycznej,
-
życzliwości wobec siebie,
-
stopniowego zmniejszania przeciążenia,
-
a w wielu przypadkach także profesjonalnego wsparcia psychologicznego.
Proces regeneracji nie przebiega z dnia na dzień.
Jednak układ nerwowy posiada dużą zdolność do odbudowy, jeśli otrzyma odpowiednie warunki.
Podsumowanie
Jeżeli masz poczucie, że Twój organizm „przestał walczyć”, być może nie oznacza to, że jest słaby.
Być może przez bardzo długi czas walczył najlepiej, jak potrafił.
Wyczerpanie nie zawsze jest końcem.
Czasem jest momentem, w którym organizm po raz pierwszy od wielu lat mówi:
„Już nie muszę walczyć. Teraz potrzebuję odzyskać siły.”
Przeczytaj również
Powiązane artykuły:
-
Dlaczego po traumie ciągle jestem zmęczona?
-
Dlaczego trudno odpocząć, nawet gdy zagrożenie już minęło?
Jeżeli odnajdujesz w tym artykule własne doświadczenia i czujesz, że skutki traumy nadal wpływają na Twoje codzienne funkcjonowanie, pamiętaj, że nie musisz przechodzić przez ten proces samotnie. Zrozumienie reakcji układu nerwowego jest często pierwszym krokiem do odzyskiwania poczucia bezpieczeństwa i równowagi.
Zrozumienie tego mechanizmu jest często pierwszym krokiem do zdrowienia. Nie poprzez zmuszanie siebie do jeszcze większego wysiłku, ale poprzez stopniowe odbudowywanie poczucia bezpieczeństwa i równowagi.