Wiele osób, które doświadczyły traumatycznych wydarzeń, zgłasza podobne trudności. Mówią o ciągłym zmęczeniu, braku energii, trudnościach z koncentracją i poczuciu, że nawet odpoczynek nie przynosi ulgi.
Często pojawia się wtedy pytanie:
„Dlaczego jestem tak zmęczona, skoro najgorsze już minęło?”
To pytanie jest zrozumiałe. Wiele osób oczekuje, że gdy zagrożenie ustąpi, organizm wróci do wcześniejszego funkcjonowania. Tymczasem skutki traumy mogą być odczuwane jeszcze długo po zakończeniu trudnych wydarzeń.
Trauma to nie tylko wspomnienie
Trauma nie jest wyłącznie bolesnym wspomnieniem zapisanym w pamięci. Jest doświadczeniem, które wpływa na funkcjonowanie całego organizmu.
Kiedy człowiek doświadcza zagrożenia, układ nerwowy mobilizuje wszystkie dostępne zasoby do przetrwania. Organizm przechodzi w stan wzmożonej czujności. Przyspiesza oddech, wzrasta napięcie mięśniowe, a uwaga koncentruje się na wykrywaniu potencjalnego niebezpieczeństwa.
Taka reakcja jest naturalna i potrzebna. Problem pojawia się wtedy, gdy stan mobilizacji utrzymuje się przez długi czas lub gdy wydarzenie było tak obciążające, że układ nerwowy ma trudność z powrotem do poczucia bezpieczeństwa.
Ciągła gotowość kosztuje bardzo dużo energii
Osoby po doświadczeniach traumatycznych często żyją w stanie nieustannego napięcia, nawet jeśli nie są tego świadome.
Mogą częściej obserwować u siebie:
· trudności z odprężeniem,
· nadmierną czujność,
· problemy ze snem,
· częste analizowanie sytuacji,
· poczucie, że trzeba być stale przygotowanym na coś trudnego.
Taki sposób funkcjonowania wymaga ogromnych nakładów energii.
Można porównać go do samochodu, którego silnik pracuje na wysokich obrotach przez całą dobę. Nawet jeśli pojazd stoi w miejscu, nadal zużywa paliwo.
Podobnie dzieje się z organizmem człowieka. Układ nerwowy pozostający przez długi czas w stanie gotowości stopniowo wyczerpuje swoje zasoby.
Dlaczego odpoczynek często nie pomaga?
Wiele osób po traumie mówi:
„Śpię, mam wolne dni, a nadal jestem zmęczona.”
Nie oznacza to, że odpoczynek nie jest potrzebny. Problem polega na tym, że organizm nie zawsze potrafi z niego skorzystać.
Jeżeli układ nerwowy nadal odbiera świat jako potencjalnie niebezpieczny, trudno mu przełączyć się w stan regeneracji. Człowiek może leżeć na kanapie, ale jego organizm nadal pozostaje w napięciu.
Dlatego niekiedy pojawia się poczucie, że odpoczynek nie przynosi oczekiwanej ulgi.
Zmęczenie jako sygnał przeciążenia
W kulturze, która często promuje wytrzymałość i nieustanne działanie, zmęczenie bywa traktowane jak problem, który należy pokonać.
Z perspektywy psychotraumatologii zmęczenie często pełni inną rolę.
Może być sygnałem, że organizm przez długi czas funkcjonował ponad swoje możliwości i potrzebuje odzyskać równowagę.
Nie jest oznaką słabości.
Nie świadczy o lenistwie.
Nie oznacza braku motywacji.
Bardzo często jest naturalną konsekwencją długotrwałego przeciążenia układu nerwowego.
Powrót do równowagi wymaga czasu
Po doświadczeniach traumatycznych wiele osób oczekuje od siebie szybkiego powrotu do dawnego funkcjonowania. Gdy tak się nie dzieje, pojawia się frustracja, a czasem poczucie winy.
Tymczasem proces zdrowienia rzadko przebiega w pośpiechu.
Odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa, zaufania do własnego ciała i możliwości odpoczynku jest procesem, który wymaga czasu, cierpliwości i często odpowiedniego wsparcia.
Pierwszym krokiem bywa zrozumienie, że zmęczenie nie zawsze jest problemem do zwalczenia. Czasem jest ważną informacją od organizmu, który przez długi czas robił wszystko, aby pomóc nam przetrwać.
Jeżeli po trudnych doświadczeniach od dłuższego czasu odczuwasz zmęczenie, brak energii lub trudności z regeneracją, pamiętaj, że nie jesteś w tym odosobniona czy odosobniony.
Dla wielu osób jest to jeden z najczęstszych skutków traumy.
Zrozumienie mechanizmów stojących za tym doświadczeniem może być pierwszym krokiem do odzyskiwania równowagi. Organizm, który przez długi czas funkcjonował w stanie mobilizacji, nie potrzebuje kolejnych wymagań. Potrzebuje przede wszystkim bezpieczeństwa, czasu i warunków do stopniowej regeneracji.