Podstawą w pracy z traumą jest bezpieczeństwo, miareczkowanie i poszanowanie granic osoby straumatyzowanej.
Praca z traumą, szczególnie z traumą z dzieciństwa, polega na integracji tego co było z tym co jest tu i teraz.
Jej celem jest odzyskiwanie regulacji, poczucia wpływu i bezpieczeństwa.
1. Bezpieczeństwo jako fundament
Pierwszym i najważniejszym etapem terapii jest budowanie poczucia bezpieczeństwa:
· w relacji terapeutycznej,
· w ciele,
· w codziennym funkcjonowaniu.
Bez tego praca z trudnymi doświadczeniami nie jest możliwa.
2. Regulacja układu nerwowego
Współczesna psychotraumatologia koncentruje się na pracy „od dołu do góry”, czyli:
· na sygnałach z ciała,
· na napięciu, oddechu, rytmie,
· na rozpoznawaniu stanów przeciążenia i wycofania.
Osoba uczy się zauważać, kiedy jej system nerwowy wchodzi w tryb przetrwania – i jak łagodnie z niego wychodzić.
3. Małe dawki, krok po kroku…
W terapii traumy kluczowe jest tempo.
Nie pracuje się „na raz”, lecz:
· fragmentami,
· w krótkich sekwencjach,
· z częstym powrotem do zasobów i stabilizacji.
Celem nie jest intensywność, lecz integracja.
4. Nadawanie znaczenia doświadczeniom
Dopiero wtedy, gdy ciało i emocje są wystarczająco uregulowane, możliwa jest praca nad:
· zrozumieniem własnej historii,
· rozplątywaniem dawnych przekonań,
· oddzielaniem „tego, co było” od „tego, co jest teraz”.
To proces porządkowania, a nie ponownego ranienia.
5. Wzmacnianie sprawczości i wyboru
Zdrowienie, po trudnym doświadczeniu, nie polega na stawaniu się kimś innym.
Polega na:
· odzyskiwaniu wpływu,
· poszerzaniu zakresu reakcji,
· możliwości wyboru zamiast automatycznych reakcji obronnych.
Osoba przestaje być sterowana przez przeszłość, a zaczyna żyć bardziej w teraźniejszości.
Praca terapeutyczna z traumą nie jest „naprawianiem siebie”, lecz procesem głębokiego uznania tego, co było – i stopniowego odzyskiwania siebie na nowo.
W tempie, które nie przeciąża.
Z uważnością na granice.
Z szacunkiem do własnej historii.