Dlaczego odpoczynek nie działa – o zmęczeniu, którego nie leczy urlop

Cykl: Zmęczenie psychiczne | Część 3 z 6

 

„Byłam na urlopie, a wróciłam jeszcze bardziej zmęczona.”

To zdanie coraz częściej pojawia się w gabinetach terapeutycznych. I bywa bardzo dezorientujące. Skoro odpoczynek nie przynosi ulgi, pojawia się pytanie: co ze mną jest nie tak?

Z perspektywy psychologicznej i psychotraumatologicznej odpowiedź brzmi inaczej: to nie z Tobą jest coś nie tak — to odpoczynek nie trafia w realną potrzebę układu nerwowego.

Mit regenerującego odpoczynku

W potocznym rozumieniu odpoczynek oznacza przerwę: wolne dni, sen, urlop, brak obowiązków. To działa przy zmęczeniu fizycznym lub krótkotrwałym stresie.

Przy głębokim, przewlekłym przeciążeniu psychicznym problem nie polega jednak wyłącznie na braku przerwy, lecz na tym, że organizm nie czuje się bezpiecznie.

Można leżeć, spać, wyjechać — a wewnętrznie nadal pozostawać w stanie gotowości.

Układ nerwowy nie odpoczywa w tle niepokoju

Jeśli w czasie „odpoczynku” w tle cały czas obecne są myśli:

·       o finansach,

·       o odpowiedzialności za innych,

·       o przyszłości,

·       o tym, że „zaraz znowu trzeba będzie dać radę”,

układ nerwowy nie przełącza się w tryb regeneracji. Pozostaje w czujności.

Z biologicznego punktu widzenia to logiczne. Organizm nie obniża napięcia wtedy, gdy odbiera sygnały zagrożenia — nawet jeśli zagrożenie ma charakter psychiczny, a nie realny.

 

Odpoczynek a poczucie wpływu

Jednym z kluczowych czynników regeneracji jest poczucie wpływu. Przy długotrwałym przeciążeniu wiele osób traci je niemal całkowicie.

Odpoczynek zaplanowany „bo tak trzeba” albo „bo wypada” nie przywraca energii, jeśli w środku towarzyszy mu poczucie przymusu lub lęku.

Paradoksalnie niektórzy czują się spokojniej w działaniu niż w bezruchu — bo działanie daje iluzję kontroli.

Dlaczego urlop bywa trudniejszy niż codzienność

Zwolnienie tempa sprawia, że pojawiają się sygnały, które wcześniej były zagłuszane:

·       zmęczenie,

·       smutek,

·       napięcie w ciele,

·       poczucie pustki.

To nie oznacza, że urlop „nie działa”. Oznacza, że dopiero wtedy organizm zaczyna coś komunikować.

Dla wielu osób jest to zaskakujące i niepokojące doświadczenie, które prowadzi do wniosku: „Odpoczynek mi szkodzi”. Tymczasem to raczej znak, że przeciążenie było długotrwałe.

Co wspiera prawdziwą regenerację

Przy głębokim zmęczeniu psychicznym regeneracja rzadko przypomina reset. Częściej jest procesem stopniowym.

Pomocne bywają:

·       bardzo małe zmiany zamiast radykalnych decyzji,

·       odbudowywanie poczucia granic,

·       regulacja układu nerwowego poprzez ciało i relację,

·       odejście od presji „muszę odpocząć skutecznie”.

Czasem to właśnie rezygnacja z oczekiwań wobec odpoczynku przynosi pierwszą ulgę.

 

Odpoczynek to nie wszystko

Wielu osobom brakuje nie tyle wolnego czasu, co bezpiecznej przestrzeni, w której nie trzeba być w gotowości.

Dlatego przy przewlekłym przeciążeniu tak ważne jest wsparcie, które nie koncentruje się wyłącznie na radach, lecz pomaga układowi nerwowemu stopniowo odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa.

Zmęczenie jako sygnał, nie porażka

Jeśli odpoczynek nie przynosi ulgi, być może Twoje zmęczenie nie domaga się kolejnego urlopu, lecz innego sposobu bycia ze sobą i swoim życiem.

To nie jest słabość, to jest bardzo ważna informacja, która płynie z ciała.

W kolejnym artykule przyjrzę się zobojętnieniu, braku motywacji, emocjonalnemu „chłodowi” — i temu, dlaczego często są one reakcją obronną, a nie objawem lenistwa czy depresji.